Pierwszy wątek z serii "Test komponentów montowanych seryjnie w rowerach marki Cube". Wybór tematyki padł na hamulce, może dlatego że dziś pierwszy raz od nowości wymieniałem klocki. Sylwetka Hayes-ów wygląda następująco: waga kompletu 780 g (przód i tył) z tarczą 180mm na przodzie i 160mm na tyle. Ciekawy design i na oko dobra jakość materiałów.
Mimo to wielu zagorzałych fanów konkurencyjnych firm narzeka na: design że jest kiepski, wykonanie i słabą modulacje. W moim odczuciu design i wykonanie jest dobre, jednak słaba modulacja jest sporym problemem, co na dzień dobry kwalifikuje hamulce do streetu i jazdy miejskiej. W cięższym terenie hamulce dostają "czkawki". Główny tłok oraz zbiornik kompensujący zostały umieszczone prostopadle do kierownicy, z kolei przewód hamulcowy wychodzi z klamki pod kątem 45 stopni w stosunku do całej konstrukcji. Tu pojawia się problem podczas gdy chcemy wymienić kierownice. Chcąc odchudzić rower, wybierając wąską kierownice możemy mieć spory problem z miejscem na niej. Klamka zdecydowanie gorzej "współpracuje" z manetką i gripem, co kończy się wymiana tejże kierownicy na szerszą. Regulacja klamek jest bardzo prosta. Wystarczy nam do tego klucz imbusowy 2.5mm. Zakres regulacji jest ogromny i ucieszy niejednego użytkownika.
Sama klamka jest bardzo wygodna i dobrze leży w dłoni, a dzięki dobrej regulacji odległości dźwigni od kierownicy z pewnością ustawimy wszystko tak jak chcemy. Niestety jej największą wadą jest to że łapie luzy. Klamką można wywijać w górę / dół (a normalnie pracuje w inne strony) i nic się z tym nie da zrobić. Hamują bardzo dobrze, siła jest ogromna. Od razu gdy wpadły mi w ręce Hayes-y powiedziałem sobie że już nigdy nie wrócę do starych, wysłużonych V-ek. Krążą historie o wypadających korkach, rzekomo pod ciśnieniem i przy sporzej temperaturze, lecz niczego takiego nie doświadczyłem. Nie mogę w tym przypadku powiedzieć niczego złego o tych hamulcach.
Moim Cube LTD przejechałem 4500 km na standardowych klockach półmetalowych. Jeździłem w średnim terenie, nie była to sama szosa ale też nie były spore i częste wypady w góry. Podejrzewam że klocki przy ostrzejszej jeździe skończą swój żywot w połowie mojego dystansu.
Ogromną wadą choć dla mnie zaletą jest to, że hamulce gdy są już dobrze dotarte piszczą. I nie chodzi mi tu o piski podczas jazdy w deszczu, bo wtedy to każdy hamulec wydaje przeraźliwe dźwięki. Jakie to ma zalety? Gdy poruszałem się po drogach rowerowych hamując nie musiałem używać dzwonka, trąbki czy gwizdka, bo hamulce ostrzegały innych uczestników ruchu że się zbliżam (podobnie jak lokomotywa), już w przypadku lekkiego naciśnięcia klamki. Przy gwałtownym hamowaniu pisków nie było. Przeszlifowanie klocków nic nie dało. Jeśli ktoś lubi cichą pracę bez jęków i pisków, a przy tym nie chce zbudzić całej okolicy ze snu podczas treningu o godzinie 4 rano co mi się czasem zdarza, nie powinien wybierać Hayes-ów.
Standardowe tarcze hamulcowe są słabe, bardzo szybko i w krótkim czasie się odkształcają. Jest to bardzo dziwne, bo tarcze nie kosztują 30 zł. Szybko stajemy przed wyborem prostowania ich na własną rękę bądź wymiany na modele konkurentów. W większości przypadków użytkownicy Hayes-ów wybierają ostatni wariant. Sama wymiana tarczy nie rozwiązuje problemu piskliwych hamulców.
Hamulce na tle konkurencji wypadają słabo. Firma Avid oferuje lepszą jakość za podobną cenę, w podobnym przedziale wagowym. Koszta konserwacji w obu przypadkach są podobne. Oryginalne klocki Hayes-a kosztują ok. 55 zł, ja jednak polecam zamienniki firmy Accent których ceny kształtują się na poziomie 33 - 45 zł. Jakość ta sama a nawet lepsza w przypadku klocków spiekanych, więc po co przepłacać? Gdzieniegdzie można dostać zamienniki innych firm już od 26 zł.
Wymiana klocków jest kłopotliwa dla niedoświadczonych użytkowników. Potrzebujemy do niej klucza imbusowego, śrubokręta, dobrej ręki i odrobiny cierpliwości. Poza poluzowaniem sprężyny (którą przy braku umiejętności łatwo można uszkodzić), musimy wyciągnąć bolec. Lepiej zlecić to specjalistom, bo łatwo jest hamulce zapowietrzyć. Do odpowietrzania służy specjalny zestaw Hayes-a.
Dystrybucja, reklamacje i wsparcie są na poziomie dopuszczającym. Dystrybutor często robi problemy i próbuje zbywać klientów swoją arogancją i brakiem chęci pomocy. To jest największy minus produktów całej firmy.